Szukaj
Wszystkie kategorie
    Menu Zamknij

    Proboszcz z Ars. Święty Jan Maria Vianney 1786-1859. Biografia

    Wydawnictwo: Wydawnictwo AA
    Kod katalogowy: K01127
    Dostępność: BRAK W MAGAZYNIE
    Wysyłka do
    *
    *
    Shipping Method
    Sposób wysyłki
    Przewidywane doręczenie (od dnia wysyłki)
    Cena
    Podaj kod pocztowy, aby wyliczyć koszty wysyłki

    Najlepsza i najobszerniejsza biografia świętego Jana Marii Vianneya, opracowana na podstawie akt procesu kanonizacyjnego oraz ogromnej liczby dokumentów i świadectw.

    Ta biografia cieszyła się wielkim uznaniem Jana Pawła II, który w książce Dar i tajemnica wyznał: "Od czasów kleryckich żyłem pod wrażeniem postaci Proboszcza z Ars, zwłaszcza po lekturze książki ks. Trochu".

    Wydanie zawiera list Papieża bł. Jana Pawła II "Św. Jan Maria Vianney - wzór dla wszystkich kapłanów".

    Rozdział 1. Pierwsze lata (1786-1793) (fragmenty)

    Jan Maria przyszedł na świat 8 maja 1786 roku po północy. Tegoż dnia został ochrzczony.

    Z chwilą, gdy dziecię już mogło rozeznawać przedmioty, matka z upodobaniem ukazywała mu krucyfiks oraz święte obrazy, zdobiące izby wiejskiego domu. Skoro tylko drobne ramiona dziecka, wydostawszy się z powijaków, cokolwiek swobodniej poruszać się mogły, matka zaczęła prowadzić niepewną jego rączkę od czoła, ku piersi i od piersi do ramion. Wkrótce niemowlę do tego tak nawykło, iż pewnego dnia – gdy miało około piętnastu miesięcy – a matka przed podaniem zupki zapomniała dopomóc w nakreśleniu krzyża świętego, dziecię nie chciało ust otworzyć i kilkakrotnie zaprzeczyło ruchem główki: Nie, nie! Matka zrozumiała, o co mu chodziło i zaledwie, kierując rączką dziecka, uczyniła znak krzyża świętego, zaciśnięte usteczka wnet się otworzyły.

    (...)

    Gdy Jaś miał osiemnaście miesięcy i członkowie rodziny gromadzili się na wieczorny pacierz, wiedziony niezawodnie zmysłem naśladowczym klęknął wśród nich i umiał doskonale składać swe małe rączęta.

    (...)

    Świadkowie młodych lat Jana Marii, a zwłaszcza siostra jego Małgorzata, opowiadali, jak na pierwsze uderzenie dzwonka, na Anioł Pański, natychmiast klękał, uprzedzając w tym wszystkich. Niekiedy widziano, jak usunąwszy się od wszystkich, w rogu pokoju stawiał na krześle drogocenną dla siebie statuetkę i modlił się przed nią w zupełnym skupieniu. (...)

    Rozdział V. Późne powołanie (1805-1809) (fragmenty)

    Po raz drugi tedy Jan Maria Vianney opuścił rodzinne pola w Dardilly i dach ojcowski. Choć wyrósł od czasu swej pierwszej Komunii, gospodarze z Point-du-Jour odnaleźli w dwudziestoletnim młodzieńcu to samo miłe i prostoduszne chłopię, które znali dawniej.

    Aczkolwiek nie był jeszcze doskonałym, rychło dał poznać – ten, co miał kiedyś zostać świętym – do jakiego szczytu cnoty dojść może.

    Przy każdym prawie posiłku zadowalał się się samą tylko polewką, nic innego nie jedząc, nawet gdy go o to poproszono.

    (...)

    Któregoś dnia, idąc w odwiedziny do rodziców i rodzeństwa, do Dardilly, oddał biedakowi nowe obuwie, które mu kupił ojciec. (…) Innym razem spotkał w drodze ubogą kobietę z kilkorgiem dziatek. Tknięty litością oddał jej siedem franków – to jest wszystko co posiadał. (...)

    Specyfikacja
    ISBN978-83-61060-95-6
    Okładkatwarda, obwoluta
    Liczba stron416
    AutorFrancis Trochu
    Wymiary160 x 210 mm
    0.0 0
    Napisz własną recenzję produktu Zamknij
    • Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać recenzje
    *
    *
    • Zły
    • Doskonały
    *
    *
    *